Czy zdarzyło Ci się kiedyś odkładać na później rzeczy, które są dla Ciebie ważne i wiesz, że ich wykonanie kolosalnie wpłynie na Twoją przyszłość? Taki mniej lub bardziej świadomy sabotaż, który częściej lub rzadziej sobie prezentujemy, można wyeliminować z naszego życia. Jak to zrobić? Wystarczy zawczasu przygotować się na to, co może pójść nie tak. Dużo na ten temat czytałem i obserwowałem całe rzesze ludzi, więc chętnie podzielę się z Tobą swoimi wnioskami. Być może skorzystasz – tak jak ja.


Uwaga! To jest 5. (ostatnia) część serii o produktywności. Pozostałe znajdziesz tutaj:

PRODUKTYWNOŚĆ # 1 – Wielozadaniowość (MULTITASKING) – mit, kit, a może git?
PRODUKTYWNOŚĆ # 2 – Dlaczego Ci się nie chce?
PRODUKTYWNOŚĆ # 3 – Nie mam czasu – Wszyscy kłamią
PRODUKTYWNOŚĆ # 4 – Narzędzia, które ułatwiają produktywne działanie
PRODUKTYWNOŚĆ # 5 – Co może pójść nie tak i jak wrócić na dobry tor? (to jest ten artykuł)


Jeśli czytasz wszystkie części po kolei, to znasz odpowiedzi na następujące pytania:

Warto jednak zastanowić się nad jeszcze jedną rzeczą.

CO MOŻE PÓJŚĆ NIE TAK?

I. Jeśli w trakcie zadania tracisz koncentrację z byle powodu, to może być kilka przyczyn. Np.:

  • czas przeznaczony na realizację zadania jest za długi -> spróbuj planować krótsze zadania
  • nie jesteś wystarczająco wypoczęty -> wykorzystaj lepiej przerwy lub wydłuż ich czas (być może problem leży głębiej i musisz się lepiej wysypiać i zadbać o swoje ciało/umysł poprzez lepsze odżywianie i więcej ruchu)
  • a może po prostu nie chce Ci się tego robić -> wróć wtedy do wpisu produktywność cz. 2. i zastanów się, po co to w ogóle robisz

 

II. Jeśli zdarzy Ci się zboczyć z toru i wpaść na (niekończącą się) „chwile” np. na facebooka, youtube czy włączyć TV i odpłynąć, to zadaj sobie pytanie:

Czy to co robię w jakiś sposób przybliża mnie do moich celów?”

Jeśli znasz ten problem, to może rozważ przyczepienie takiego napisu na monitorze.

 

III. Jeśli zadanie, które masz przed sobą jest ważne, ale mimo to odwlekasz jego rozpoczęcie, to być może:

  • nie wiesz, jak się za nie zabrać, bo jest jeszcze zbyt trudne -> wtedy:
    zaplanuj i rób małe kroczki np. „poszukam informacji o …”, „przeczytam …”
    – zastanów się, kto może Ci pomóc, gdzie szukać informacji, kiedy możesz zacząć.
  • przeraża Cię jego rozmiar -> wystarczy je podzielić na mniejsze kawałki – na pewno jest coś, co możesz zrobić już teraz, by się choć trochę przybliżyć do celu – choćby: „poszukam, czy ktoś już to zrobił”, „spytam, jak zacząć”, „przygotuję miejsce” itp.
  • boisz się konsekwencji – obawiasz się, że stanie się coś nieprzyjemnego -> jeśli tak jest, to:
    1 – zastanów się, jaki może być najczarniejszy scenariusz?
    2 – rozwiń tzw. siatkę bezpieczeństwa (plan B) na wypadek, gdyby to najgorsze się miało sprawdzić – pomyśl, co się wtedy może stać i co mógł/mogłabyś zrobić (np. wyleją Cię z pracy i stracisz dochody na jakiś czas – co się wtedy z Tobą dzieje?)
    3 – zastanów się, jak sprawić, by ten najgorszy scenariusz był najmniej dotkliwy? Jak on wygląda? Czego się najbardziej boisz? Co możesz zrobić? Nawiązując do przykładu:
    a) możesz odłożyć parę groszy na tzw. „finansową poduszkę bezpieczeństwa”,
    b) zawczasu rozejrzeć się za ewentualną nową pracą,
    c) zrobić coś co uniemożliwi Twoje zwolnienie – if U know what I mean =],
    d) możesz też np. stać się swoim własnym szefem zawczasu.
    Ty sam(a) wiesz najlepiej, co możesz zrobić – więc przemyśl to i wtedy łatwiej będzie pokonać paraliżujący strach.

To co najbardziej Ci ciąży, zrób na samym początku. Inaczej przez cały czas będziesz miał(a) ten ciężar na swojej głowie i trudniej będzie Ci się skupić na innych zadaniach. I pamiętaj – najważniejsze jest rozpoczynanie kolejnego kroku, potem już leci z górki.

Zdjęcie główne pochodzi z FreeImages.com/Marquinhos Schnaider