Jeśli czytałeś/aś wpis Mój pierwszy biznes zniszczyła MAFIA, to muszę Ci się do czegoś przyznać. Trochę Cię oszukałem. Przepraszam – ale w sumie to wszyscy kłamią =] Tak na serio to pierwszy pomysł na zarabianie pieniędzy miałem jeszcze zanim zacząłem chodzić do szkoły i wcale nie zniszczyła go MAFIA tylko MAMA.

Plan jak zwykle był genialny. Razem z kolegą znaleźliśmy niewyczerpywalne (tak nam się przynajmniej zdawało) złoża surowców, które nie dość, że były „za darmo”, to jeszcze były całkiem blisko. Trzeba było tylko wymyślić, co z nich ciekawego można zrobić i jak to potem sprzedać. Pomysł pojawił się szybko.

Kapitan HAK w poszukiwaniu żółwia i kilku słoni

Wróćmy jednak do tego, jak to się zaczęło. Kiedyś nie było tak jak teraz, że chcąc zobaczyć, co jest 1 km dalej, to zagląda się na Google maps i street view. Jak się chciało sprawdzić, jak wygląda nieznana okolica, to kiedyś trzeba było wziąć rower albo podreptać piechotą. No a skąd ja niby miałem mieć pewność, czy faktycznie teoria o wielkim żółwiu, który ma na grzbiecie kilka słoni niosących Ziemię, nie jest prawdziwa? Trzeba było sprawdzić.

HAKI

Jak to często bywa, nadmierna ciekawość doprowadziła mnie w krzaki. Na szczęście, żeby nie było, że zawsze coś musi pójść nie tak, w tych krzakach był worek. Worek był w dodatku pełny! Co więcej kawałek dalej był drugi… i trzeci – i tak po horyzont worki pełne „skarbów”. Postanowiliśmy wziąć na razie tylko kilka rekwizytów i przemyśleć dalsze kroki.

Wracaliśmy z głową pełną planów. Okazało się, że niedaleko są tory i wcale nie trzeba iść przez te krzaki. Szliśmy więc jak cywilizowany człowiek środkiem torów do centrum. Centrum wsi leżącej obok… innej wsi, ale większej =]

Wracając jednak do meritum – w tych workach było całe mnóstwo wyjątkowego żelastwa. Życie czasem podsyła nam takie perełki i do nas należy wybór, co z tym zrobimy. Teraz wiem, że przegapiłem pierwszą życiową szansę, bo mogłem wybrać prostszą drogę i zostać królem złomiarzy. Wtedy jednak nie byłem jeszcze taki pomysłowy i wolałem zrobić z tego jakieś high-tech device (czyt. „haj-tek diwajsy” co po polsku znaczy cuda na kiju).

Prawdę mówiąc, w ogóle nie miałem pomysłu, co z tym zrobić. To znaczy miałem tylko jeden – że na tym można zarobić na ten pierwszy sklep, żeby potem mieć kolejny i… a z resztą przeczytaj sam(a). W końcu jednak i jakiś plan się pojawił.

Haki

Jak wiadomo, mając odpowiednie Haki, można się nieźle ustawić. Trzeba tylko uważać by na takowym potem nie zawisnąć.

Skarbem, jaki odkryliśmy w tych workach, były metalowe pręty wygięte jak rogi bawoła. Nieskończone ilości takich prętów. Mając zaledwie kilka lat, nic lepszego nie wykombinowaliśmy, jak zrobienie z tego haków na ubrania – czyli wieszaków. Drewno przecież też było „wszędzie i za darmo”, więc biznesplan się spinał. Niestety po pierwszych testach i zaprezentowaniu naszego MVP* loży krytyków, dowiedziałem się, że okradłem majestatycznie brzmiący twór zwany spółką skarbu państwa i to nie są żadne haki, tylko zamki do torów. Jedno jest pewne – tory ciągną się w nieskończoność, więc biznesplan miał ręce i nogi, bo „haków” było tam na pewno dużo, tylko wyobraźnia rodziców była skończona.

*MVP – Minimum Viable Product – produkt o minimalnej koniecznej funkcjonalności, który ma tylko kluczowe rzeczy – czyli pierwsza wersja produktu lub usługi, która powinna ujrzeć światło dzienne, żeby ocenić czy to ma w ogóle sens dla odbiorców

Szkoda, że nie poszedłem drogą złomiarza, bo bez MVP bym miał od razu żywą gotówkę. Co więcej robiąc wałki już w latach 90-tych, dzisiaj pewnie miałbym za co prawdziwe haki kupować. A jak patrzę na kariery, jakie można było zrobić w tamtych czasach, robiąc „takie interesy” ze spółkami skarbu państwa, to łezka się kręci, że nie zapoczątkowałem takiej lokalnej mafii kolejowej. Kto wie – może dzisiaj był bym w sejmie =]


To jest #5 fragment historii, którą będę opisywał w serii MaKaO na drodze do… Poniżej znajduje się cała lista, którą będę aktualizował na bieżąco.

#0 MaKaO na drodze do… [wstęp]
#1 Trudne złego początki
#2 Mój pierwszy biznes zniszczyła MAFIA
#3 Co takiego rodzice wiedzą o Tobie, o czym dowiesz się dopiero za 10 lat?
#4 Dzieci wychodzą z Facebooka
#5 Jak wykorzystałem haki na mafię kolejową? [To jest ten wpis]
#6 HIGH SCHOOL – jaka będzie szkoła kiedy dzieci wrócą po wakacjach?


Zdjęcie główne pochodzi z FreeImages.com/John Nyberg