Ludzie od samego początku poszukiwali czegoś, co pozwalałoby jakoś wymiernie wyceniać i szacować ich pracę, czas i majątek. No bo jak rybak miał oszacować, ile ryb musi złowić, żeby dostać od szewca buty? Z odpowiedzią przyszli Fenicjanie, którzy wymyślili pieniądze. Niestety za mało, bo niemal każdy chce ich więcej. Pieniądze są bardzo dobrym sługą. Niestety dla wielu są panem, a panem są akurat fatalnym. Kiedy się je ma, dają wolność, a kiedy ich brakuje, zniewalają. Wg mnie najlepiej traktować je jak punkty, które są warte tyle ile ręka, która je trzyma.


To jest #3 część z serii #The Game. Poniżej znajduje się cała lista:

#1 – Czy życie to gra?
#2 – Game Changer
#3 – Punkty w grze: Pieniądze [to jest ten wpis]
#4 – Cel (Jaką rolę ma kapitał?)


Wędrując po osi czasu

Rodzimy się z jakimś kapitałem, który wypracowali nasi przodkowie i społeczeństwo. Na początku na tym żerujemy, oferując w zamian jedynie uśmiech i marzenia. Żeby nie było za słodko, okraszamy to wrzaskiem i robieniem w pieluchy. A żeby o nas nie zapomniano nawet w nocy, budzimy opiekunów/sponsorów mniej więcej co godzinę albo dwie, żeby nas nakarmili i przewinęli – coś nam się przecież od życia należy, nie?

Niestety nie. Nic nam się nie należy, choć wielu roszczeniowcom się tak wydaje i żyją sobie w przekonaniu, że wyjście z waginy, to taki wielki wyczyn, że teraz świat ma im paść do nóg, bo są kimś ważnym. Mocz, czy tampon pokonuje podobną drogę kilka razy dziennie i nikt nie zaprowadza go do żłobka, żeby się rozwinął.

Nie ma co się jednak biczować i przejmować, że za młodu takie z nas pasożyty były =] Wszyscy rodzice wiele lat temu robili to samo i otrzymali przygody z nami poniekąd w spadku (pokoleniowym). W pewnym momencie musimy jednak dokonać wyboru.

2 opcje

Możemy całe życie żerować (niektórzy uskuteczniają to namiętnie), ale możemy też postanowić, że jednak coś zrobimy dla tego świata i zaczniemy żyć. „Żyć” zaczyna się podobnie jak „żerować”, a nawet kończy się tak samo, ale polega na czymś zupełnie odwrotnym. Na dawaniu. A żeby dawać trzeba mieć.

Jak żyć?

Na początku musimy się pogodzić z tym, że jedni mają więcej szczęścia, inni mniej. Taki los. Poza kapitałem startowym w okresie żerowania, na starcie mamy tylko Czas – potencjał, żeby się uczyć/rozwijać/edukować i zamienić ten czas na Wiedzę. Jak już coś będziemy wiedzieć, to możemy dorzucić z czasem Praktykę i budować w ten sposób całkiem efektywnie Doświadczenie, a co za tym idzie Kapitał = Doświadczenie * Praca. Są oczywiście ważniejsze rzeczy niż Kapitał, ale ich wartość jest niewymierna i każdy wycenia je na swój sposób – to są bonusy =] (Punkty trzeba jakoś liczyć). Tak czy owak kapitał zazwyczaj pozawala zebrać o wiele więcej bonusów.

Pieniądze – Źródło wszelkiego zła na Ziemi?

Kasa jest jak energia potencjalna. Można ją akumulować lub wymieniać np. na pracę lub na cokolwiek innego, co sobie wymyślimy. Żeby było łatwo oszacować i porównać wartość każdej usługi, towaru, pomysłu i czasu poszczególnych osób, powstały CENY. Te, w zdrowej gospodarce, reguluje popyt i podaż – czyli rynek – tj. my.

Jeśli będziemy traktować kasę jak potencjał, to wszystko zacznie się kręcić jak w ciekawej grze strategicznej, która ma nieskończenie wiele możliwych scenariuszy i przez to jest tak ciekawa.

Takich potencjałów jest kilka. Każdy jest opisany jakimś równaniem. Główne z nich to:

>> Kapitał = pochodna Doświadczenia i Pracy

Najczęściej w postaci pieniędzy – najbardziej  uniwersalnych punktów, które można podobno zamienić na każde inne.

>> Doświadczenie = pochodna Wiedzy, Praktyki i Czasu

  • Wiedza = pochodna edukacji i inteligencji
    To za nią się kryją mądre pomysły, które pozwalają drastycznie zaoszczędzić czas i zmniejszyć ilość potrzebnej pracy, by osiągnąć te same efekty.
  • Praktyka = pochodna odwagideterminacji
    Którą zdobywamy wcielając w życie wiedzę i testując różne pomysły. Na to wszystko potrzeba oczywiście czasu.
  • Czas = pochodna zdrowia i bezpieczeństwa
    Czas jest dość wyjątkowy, bo mamy go określoną ilość i z każdą chwilą nam go ubywa. Nie wiemy ile go jeszcze zostało. Czas, jak wszystko inne, też można kupić za pieniądze – jest to jednak czas, tudzież praca innych ludzi.

>> Praca, która wprawia te równania w ruch

Praca jest hołubioną i jednocześnie znienawidzoną bohaterką wielu powiedzeń i porzekadeł. Najczęściej towarzyszy jej epitet „ciężka”. I mimo, że kroczy za rękę ze znojem i umęczeniem, to jednak wielu chce się przyłączyć, licząc że ten spacer doprowadzi ich do szczęścia.

Los Angeles

Jest jednak coś jeszcze. Wiem, że zaboli to wyznawców teorii, że na wszystko mamy w życiu wpływ =] Uwaga! Nie mamy na wszystko wpływu, bo jest jeszcze LOS. Jakiś wpływ oczywiście mamy na większość tego co nas otacza. Możemy zwiększać prawdopodobieństwo pewnych zdarzeń, bo Życie to gra losowa. Jak poker. Statystycznie, podejmując odpowiednie decyzje, na dłuższą metę częściej będziemy wygrywać. Nie unikniemy jednak porażek (bad beatów). Paradoksalnie często to właśnie one sprawiają, że wskakujemy na wyższy level, bo zmuszają do refleksji i rozwoju.

Za wielką wodą (np. w LA) lubią akronimy, więc i my, tu nad Wisłą, też możemy taki stworzyć, hmn… np. CELL [z angielskiego: Komórka – czyli jakaś podstawa świata żywych organizmów]

Capital = Experience * Labour * Luck [pol. Kapitał = Doświadczenie * Praca * Szczęście]

Powyżej mamy zarys układu równań, na którym oparta jest cała gra zwana życiem. Wystarczy tylko maksymalizować poszczególne składowe i liczyć, że maszyna losujaca, rozda karty, którymi można dobrze to życie rozegrać.

Kapitałem finansujemy poszczególne misje. Możemy realizować te, które ktoś już opracował lub próbować napisać swoje własne. Na szczęście mamy zawsze wybór.

Kolejna (ostatnia) część jest tutaj: #4 – Cel (Jaką rolę ma kapitał?)